Rejs: Cyklady na Boże Ciało (30.05-6.06.2026)
Trasa: Ateny/Lavrion (Olimpic marina) – Kythnos – Serifos -Siros – Kimolos/Poliegos/Milos -Hydra lub Poros – Lavrion/Ateny (Olimpic marina)
Zapraszam na rejs na Boże Ciało! Przed nami ponad tydzień na żeglowanie między greckim wyspami, zwanymi Cykladami. Jest to archipelag znajdujący się na wschód od Aten. Rozsmakujecie się w tutejszym klimacie, popróbujecie potraw i napojów oraz nacieszycie oko niesamowitymi widokami. Tym razem popłyniemy trasą na południe w stronę niezbadanych jeszcze maleńkich rajskich wysp Kimolos i Poliegos, które wraz z Milos tworzą wapienno lazurowy raj jak z folderów. Pokręcimy się tam po zatoczkach, wypoczniemy, opalimy i pognamy dalej. Cyklady w czerwcu to już pełne lato: słońce, idealna temperatura wody oraz Meltemi – wiatr, który z pewnością dostarczy żeglarskich wrażeń. Ci, którzy popłyną z nami pierwszy raz, mogą liczyć na stopniowe wprowadzenie w żeglarskie arkana. Ci którzy już znają się z morzem, będą mieli okazję do doskonalenie umiejętności: między innymi manewrowania w procie dużym jachtem, czy żeglowania w oparciu o klasyczną nawigację.
Do tego jak zawsze dobra atmosfera, uczta na talerzu, opalanie, relaks i reset dla ciała i głowy!
PROGRAM* (gwiazdka oznacza – patrz Pogoda):
30 maja, spotykamy się w Olimpic Marina w Lavrion
Spotykamy się w marinie Olimpic, znajdującej się niedaleko Aten. Właściwie z lotniska jest nawet bliżej do Lavrion niż do Aten 🙂 Marina jest tu. Na jacht zapraszam w sobotę od 18.00. Pierwszy wieczór to poznanie z załogą, jachtem, odprawa i rozpakowanie. Następnego dnia rano wypływamy. Każdy zostanie odpowiednio przeszkolony, więc nie martwicie się o swoje doświadczenia, nawet jeśli jest to pierwszy rejs. Krok po kroku wszystkiego się nauczycie w wystarczającym stopniu.
Wyspa Kythnos
Pierwszym miejscem do którego zwiniemy będzie Kythnos. Jest takie miejsce na tej wyspie, które lata temu urzekło nas niesamowicie i za każdym razem, gdy tam wracam urzeka tak samo. Nie ma tam portu, kotwicowisko jest niewielkie, jest za to kameralna wioseczka w skalistej zatoce, plaża, kościółek, niezwykła knajpka z klimatem. Cisza i spokój. Będę chciał Was tam zabrać.
Wyspa Serifos
Kolejnego dnia czeka nas już dłuższa trasa, ale zrobimy sobie przystanek na obiad na wyspie Serifos. Wjedziemy na niezwykłą Chorę, a więc stare miasto z którego rozciąga się niesamowity widok. Uwierzcie mi, telefony będą się grzały od zdjęć. 🙂 Następnie znowu postawimy żagle i ruszymy na południe do Sifnos. Tam staniemy sobie na kotwicy by z rana, tuz po przebudzeniu wskoczyć do wody!
Wyspy Milos, Kimolos i Poliegos
Milos wraz z znajdującymi się obok Kimolos i Poliegos to przykład „tych” wysp. Spędzimy tam trochę czasu, bo warto ją poznawać bez pośpiechu. Niesamowite miejscówki w których natura dała swój genialny popis. Zatoczki, białe skały, lazurowa woda, jaskinie, wąwozy. Milos to wyspa wulkaniczna, znajdziemy więc na niej różnorodne formy skalne i gorące źródła. Nic dziwnego, że stąd właśnie pochodzi starożytna piękność, czyli Wenus z Milo, znajdująca się obecnie w Luwrze. Na miejscu możemy wypożyczyć różnego rodzaju pojazdy (samochody, quady,bugi, skutery), które ułatwią nam przemieszczanie się po wyspie. Na miejscu znajdują się też pozostałości potęgi greckiej cywilizacji: Mur Cyklopów wykuty w lawie, amfiteatr, świątynia dionizyjska.
Hydra
Nad miasteczkiem Hydra góruje potężny fort, który chronił flotę handlową wyspy, która w czasach świetności stanowiła aż 160 jednostek. Samo miasto zachowało architekturę z XVI wieku. Wybudowane na zboczach skał kamienice naprawdę robią wrażenia. Wąskie wypełnione schodami uliczki, również. Szczególnie gdy zdajesz sobie sprawę z panującego tutaj zwyczaju związanego z transportem. Telewizory, pralki, lustra oraz owoce i wszelkiej maści towary transportowane są tutaj jezsczez parę lat temu z promów do małych sklepików za pomocą osłów. Niemniej najprzyjemniej jest usiąść w porcie z panoramą miasteczka w tle i przyglądając się na spokojnie toczącemu się tutaj życiu.
Hydra będzie naszą ostatnią żeglarską zdobyczą. Oddając cumy skierujemy się w drogę powrotną do Lavrion (Ateny). Chyba, że zamiast do Hydry popłyniemy na Poros 🙂
Poros
Niewielka wyspa odcięta jedynie wskim przesmykiem od Peloponezem, usiana domkami z czerwonymi dachami, tworzy niezapomniany obraz do zapisania w pamiętniku. Polecam szczególnie zachód słońca widziany z kościelnego dziedzińca na samym szczycie. Zaprowadzę Was tez do zaprzyjeźnionej knajpki, która stanie się na pewno numerem 1 na liście cykladzkich restauracji. Wokół Poros znajdują się również malownicze zatoczki i plaże, z których jeśli zostanie czas na pewno skorzystamy
Ateny
Miasto „misz-masz”, bałagan, hałas, strajki, tętniąca biciem południowych serc tkanka ludzka, klaksony, uliczny hałas i ciemne zaułki. Wielki chaotyczny żywy organizm ludzki, który rozsiadł się na kamienistych fundamentach cywilizacji. Jeśli potraktować sprawę w sposób humanistyczny i uznać, że nic co ludzkie nie powinno nam być obce, to Ateny obce na pewno nie mogą dla Was być. I choć w trakcie rejsu od razu Ateny pożegnamy, zdecydowanie polecam, by znaleźć czas, dodatkowy dzień (niedzielę), by się z nimi co nieco zapoznać.
JACHT
Płyniemy francuskim jachtem Jeanneau Sun Oddysey 440. Jacht niesie ok 80 m2 żagla, ma długość 13 metrów i szerokość 4,3 m. Pod pokładem 4 podwójne zamykane koje i dwie łazienki z prysznicem. Łącznie może zabrać 8 osób załogi. Jest to dość znany jacht i google bez trudu go dla Was opisze .
JAK SIĘ DOSTAĆ NA JACHT:
Jest wiele możliwości dostania się samolotem do Aten. Lądując w Atenach macie dwie opcje do wyboru, by dostać się do Lavrion. Taksówka która dowiezie Was w około 40 minut (odległość 38 km koszt około 80 euro więc lepiej zebrać się w wiekszą grupę) lub metro/autobus ale tu już podróż trwa ok 2 godziny. Konkretne połączenie wytłumaczę już osobom zainteresowanym.
JAK WRÓCIĆ
Rejs kończymy w tym samym miejscu w Lavrion. Będziemy tam już w piątek ok 17. Rejs kończymy w sobotę o 9.00. NIe będzie więc problemu z dopasowaniem godziny odlotu w sobotę.
POGODA:
Żeglowanie uzależnione jest od pogody, która może dostarczyć niezwykłych wrażeń jak i pokrzyżować plany. Dlatego w planie uwzględniłem jeden dzień zapasu. W przypadku znacznego pogorszenia pogody powyższy plan może ulec zmianie w części trasy. Jeżeli obawiasz się sztormu, to pragnę Cię uspokoić. Dzisiejsze prognozy pogody są bardzo dokładne i pozwalają na uniknięcie sztormu. Jeśli się pojawi będziemy o tym wiedzieć wcześniej i po prostu nie wypłyniemy.
KOSZTY:
Cena rejsu: 2950 zł (Koja, opieka sternika, szkolenie żeglarskie, opinia z rejsu dla PZŻ, ubezpieczenie jachtu OC i Casco, ubezpieczenie kaucji, kosztów ratownictwa na morzu)
Opłaty portowe, paliwo oraz wyżywienie, pokrywane są ze składki jachtowej, która wynosi ok. 150 euro/tydzień na osobę.