Portugalskie pasaty

Wyruszając z Polski, właściwe aż do Francji, płynęliśmy zawsze bajdewindem, czyli pod wiatr. Sytuacja zmieniała się dopiero na Zatoce Biskajskiej ( o której jeszcze napiszemy 🙂. Później płynąc wzdłuż Portugalii na południe, trafialiśmy wreszcie na sprzyjające wiatry, tzw. portugalskie pasaty. Czyli silne północne wiatry, które niosły nas na swoich skrzydłach. I tu mamy taki filmowy smaczek z jednego z przelotów. Enjoy 

Share your thoughts